Archiwum
O autorze
Porady na zdrady. Kłamcy zdradzają, a zdrajcy kłamią. Podstawy detektywistyki dla żon i narzeczonych Szarlotka z ogryzków Jak być zawsze piękną, młodą i bogatą
RSS
poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Zjadłam łososia, upieczonego w folii, czytając w "Polsce", którą ukradłam z pojemnika na surowce wtórne, w "Polsce" sprzed roku, o prześladowaniach księdza Jerzego Popiełuszki.


To niestosowne, łosoś - i śmiertelna udręka. Szczucie, knucie, katowanie. Cytrynka - oraz krecia robota ks. Michała Czajkowskiego. A przecież łosoś był smaczny.

Poprzednio podczas obiadu czytałam stenogramy komisji śledczej do sprawy Olewnika. Przy kolacji o masakrze w Darfourze...

Wszyscy się oburzają. Wszyscy mnie tępią. Bo to oczywiste, że nie wolno czytać przy jedzeniu. Ale dlaczego nie jest równie oczywiste, iż nie wolno mordować?

18:17, iwonalkonieczna
Link Dodaj komentarz »